Jest! Po miesiącu wpychania pięści do buzi, zaślinianiu śliniaka w ciągu kilku minut, tak, że można go wykręcać i pakowania do buzi wszelkich możliwych przedmiotów pojawił się on. Pierwszy mleczny ząb juniora. A za chwil parę pojawi się ten drugi. Już go powoli wyczuwam :)
Sarna
ps. Girls, dzięki za info co i jak - przeczytałam, a jakże, ale mam teraz kocioł, że hoho, i stronię od kompa, ale w końcu siądę. I napiszę.
S.