W czasie ubierania bluzki popatrzyłam na siebie w lustrze. Nie dowierzyłam. Popatrzyłam jeszcze raz. Jakoś tak z jednej strony wystaję bardziej niż z drugiej. Upewniłam się, że nie stoję krzywo. Dalej wystaję. Skolioza, ot co. Witaj basenie przynajmniej trzy razy w tygodniu. Żegnaj kompie. Nie mówię, że na zawsze. Mówię: że ograniczam.
Sarna
No to ja nie chce nawet spojrzeć ;/
OdpowiedzUsuńCo by nie mówić - na pewno wyjdzie Ci to na zdrowie.
OdpowiedzUsuńU mnie i skolioza i kilogramoza hehe:) Fitness wzywa:)
OdpowiedzUsuńChoroba cywilizacyjna ;)
OdpowiedzUsuńBasen dobra sprawa jak przyjdzie wiosna ja tez sie wybieram z małym ;)
przeczytałam wszystko i nie wiem co napisiać...
OdpowiedzUsuń