piątek, 22 marca 2013

krzywa

W czasie ubierania bluzki popatrzyłam na siebie w lustrze. Nie dowierzyłam. Popatrzyłam jeszcze raz. Jakoś tak z jednej strony wystaję bardziej niż z drugiej. Upewniłam się, że nie stoję krzywo. Dalej wystaję. Skolioza, ot co. Witaj basenie przynajmniej trzy razy w tygodniu. Żegnaj kompie. Nie mówię, że na zawsze. Mówię: że ograniczam.
Sarna

5 komentarzy:

  1. No to ja nie chce nawet spojrzeć ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Co by nie mówić - na pewno wyjdzie Ci to na zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie i skolioza i kilogramoza hehe:) Fitness wzywa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Choroba cywilizacyjna ;)
    Basen dobra sprawa jak przyjdzie wiosna ja tez sie wybieram z małym ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. przeczytałam wszystko i nie wiem co napisiać...

    OdpowiedzUsuń