Nie spodziewałam się. Zarejestrowałam się do programu rossnę, żeby mieć 3% ulgi na pieluchy (które nam odpowiedają) i kaszki (które z Michałem po prostu lubimy) no i kosmetyki dla chłopaków. Okazało się, że przechodząc na nowy poziom rabatowy (4%! ha!) dostaliśmy zawiadomienie, że na Krupówkach czekają dla chłopaków prezenty, Franek dostał memo z endo, a Staszek bodziachy z endo - mała rzecz, a cieszy :)
Sarna
a u nas sliczna bluza z Endo:) z uszkami:)Gewka
OdpowiedzUsuńA propo pierwsze skojarzenie tytułowe notki, że Ty rośniesz i brzuszek razem z Tobą. Super u nas bez prezentów ale w programie Rossnę.
OdpowiedzUsuńDziś użyłam swojej karty rossne pierwszy raz :) pieluch naszych brak tam ale jest mleko którym się dokarmiamy tańsze niż w najtańszej aptece na osiedlu :) więc fajnie, że później będą prezenty :D hihi
OdpowiedzUsuńO kurcze fajnie wiedzieć ;)
OdpowiedzUsuńJa zarejestrowała sie niedawno ale teraz wiem, że warto ;)